Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Ustawa Bańkowskiej szansą na zwiększenie emerytury!

dodano 2015-06-11 13:19 w kategorii: Ludzie

Od 1 maja obowiązują nowe przepisy, które pozwalają zwiększyć emeryturę. Można zyskać nawet kilkaset złotych.
 
Korzystne przepisy, tzw. ustawa Bańkowskiej (od nazwiska jej twórczyni, posłanki SLD), dotyczą kapitału początkowego. To od niego zależy wysokość emerytury. Aby wyliczyć kapitał początkowy, ZUS musi dostać dokumenty o wysokości zarobków i latach pracy u poszczególnych pracodawców sprzed 1999 r. Na tej podstawie decyduje, czy i jaką kwotę dopisze do konta emeryta. Każdy sam musi złożyć wniosek do Zakładu o wyliczenie kapitału początkowego. Wciąż wiele osób tego nie zrobiło, a czas działa na niekorzyść przyszłych emerytów. Im dalej od 1999 r., tym trudniej będzie udokumentować swój staż pracy i zarobki.
 
ABSOLWENCI ZYSKAJĄ
O wysokości kapitału początkowego decydują lata składkowe, czyli lata naszej pracy, kiedy odkładaliśmy składki na ubezpieczenie społeczne, i okresy nieskładkowe. W przypadku okresów składkowych niezależnie od tego, kiedy pracowaliśmy i jak długo (przed 1999 r.), ZUS za każdy rok doliczy nam kapitał początkowy. Okresy nieskładkowe z kolei nie mogą stanowić więcej niż jedną trzecią składkowych. Zgodnie z ustawą emerytalną za czas studiów przed 1999 r. państwo naliczy nam kapitał początkowy, jeśli złożymy o to wniosek. Wielu absolwentów tego nie zrobiło. Przykład. Jeżeli pan Andrzej z Kielc pracował po ukończeniu politechniki 12 lat, to do emerytury dolicza mu się dodatkowo cztery lata studiów. Jeśli pracowałby 15 lat, to ZUS zaliczyłby mu całe studia, czyli pięć lat.
 
Twórcy reformy emerytalnej wyznaczyli datę graniczną, do której uwzględniane są studia. To rok 1999. Ma to kolosalne znaczenie zwłaszcza dla dzisiejszych 40-50-latków. Bo jeśli ktoś pracował przed 1999 r. tylko 12 miesięcy, to ma jedynie rok okresów składkowych. I od tego roku – a nie od całej kariery zawodowej – ma liczoną jedną trzecią okresów nieskładkowych za studia. W konsekwencji z pięcioletnich studiów do emerytury może sobie dodać zaledwie cztery miesiące. Przepada mu więc ponad cztery i pół roku. Teraz to się zmieni. Absolwenci będą mieli wyliczony kapitał z całego okresu studiów. Nie ma znaczenia, czy przed 1999 r. pracowali tylko rok czy dwa lata. Jest tylko jeden warunek: w momencie przejścia na emeryturę muszą udowodnić 15 lat stażu pracy – nieważne, czy przed 1999 r., czy po nim. Liczą się wszystkie lata. Uwaga! O nowe naliczenia kapitału w związku z latami studiów mogą wystąpić do ZUS obecni emeryci – od razu będą mieli wyliczony nowy kapitał i tym samym wyższą emeryturę – oraz osoby niepobierające jeszcze świadczenia. Ci ostatni wniosek o zaliczenie pełnych studiów mogą złożyć tylko wtedy, kiedy wystąpią o przyznanie emerytury. ZUS wówczas wliczy do świadczenia pełny okres studiów.
 
KOBIETY NA WYCHOWAWCZYM
Na zmianach zyskają też kobiety, które przed 1999 r. były na urlopach wychowawczych. Od 1999 r. urlop wychowawczy traktowany jest jako lata składkowe. Z budżetu państwa płaci się za ten okres matce składki emerytalno-rentowe przez 3 lata, nie dłużej jednak, niż do ukończenia przez dziecko 5. roku życia. Z kolei w przypadku dziecka niepełnosprawnego, które wymaga osobistej opieki – przez okres do 6 lat, nie dłużej niż do ukończenia przez nie 18 lat. Ale okres wychowawczego przed 1999 r. państwo traktowało jako lata nieskładkowe. Kobiety miały mniejszy kapitał początkowy, co przekładało się na dużo niższą emeryturę.
Nowe prawo przewiduje, że każdy okres na wychowawczym – niezależnie, czy przed 1999 r., czy po nim – będzie traktowany jako okres składkowy. – Panie, które już są na emeryturze albo dopiero zamierzają na nią przejść, a były na wychowawczym przed 1999 r., mogą wystąpić do ZUS o nowe przeliczenie kapitału początkowego. Dzięki temu świadczenie będzie wyższe – zapewnia Bańkowska. – To potrzebna zmiana, która kończy z dyskryminacją matek – dodaje Łukasz Wacławik z Wydziału Zarządzania krakowskiej AGH. Na co się powołać? Gdy będziemy pisać wniosek do ZUS o nowe wyliczenie emerytury, musimy się powołać na przepisy ustawy z 5 marca 2015 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2015 r., poz. 552), która weszła w życie 1 maja 2015 r.
 
60 DNI NA DECYZJĘ
Jeżeli wcześniej ZUS uwzględnił zaniżony kapitał w związku z urlopami wychowawczymi, to teraz powinniśmy wystąpić z nowym wnioskiem i powołując się na nowe przepisy, domagać się zwiększenia kapitału.
Jeśli nie wystąpimy z wnioskiem, to ZUS ponownie ustali wysokość kapitału początkowego, gdy będziemy przechodzić na emeryturę. Obecni emeryci, którzy mają już obliczoną emeryturę według nowych zasad, z uwzględnieniem kapitału początkowego, „powinni wystąpić o ponowne ustalenie wysokości świadczenia, z uwzględnieniem przeliczonego kapitału początkowego. W takich przypadkach termin na wydanie decyzji wynosi 60 dni od dnia wyjaśnienia ostatniej okoliczności niezbędnej do wydania decyzji” – napisał nam Zakład.
 
DLA OSÓB Z DUŻYMI ZAROBKAMI
Kolejna zmiana dotyczy przeliczania samej emerytury osób, które przed 1999 r. miały wysokie zarobki. Będą one mogły teraz jeszcze raz (i tylko raz) przeliczyć wysokość świadczenia z uwzględnieniem korzystniejszych lat. Od 1999 r. każdy z nas ma indywidualne konto emerytalne w ZUS i z naszej pensji potrącane jest ok. 19,5 proc. na składki emerytalne. Ale w ciągu roku Zakład nie może nam zabrać więcej niż 30-krotność prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia. To oznacza, że miesięcznie składki mogą być obliczane od 250 proc. średniej krajowej. Jeżeli co miesiąc zarabiamy więcej i przekraczamy 30-krotność średniego wynagrodzenia, to ZUS w pewnym momencie przestaje pobierać składki. Przed 1999 r. składki były potrącane od całego wynagrodzenia, nawet gdy ktoś zarabiał 400 czy 500 proc. średniej pensji. Takie osoby na tym rozwiązaniu dużo traciły, bo choć ZUS pobierał od nich dużo pieniędzy, to przy wyliczaniu emerytury (na tzw. starych zasadach, kiedy trzeba było podać 10 czy 20 najbardziej korzystnych lat) uwzględniał im maksymalnie tylko 250 proc. średniej płacy. Teraz takie osoby będą mogły jeszcze raz przeliczyć wysokość świadczenia. Można zyskać nawet kilkadziesiąt złotych. Ale uwaga! Na nowym prawie skorzystają tylko emeryci pobierający świadczenia ze starego systemu, którzy wciąż pracują i mają wysokie zarobki. Art. 110a ustawy o emeryturach i rentach z FUS mówi, że aby móc na nowo obliczyć wysokość świadczenia (po zmianach z 1 maja), trzeba wskazać okresy zatrudnienia, które przypadają w całości lub w części po przyznaniu emerytury. Z możliwości ponownego przeliczenia można skorzystać tylko wtedy, gdy „nowo obliczony wskaźnik jest wyższy od 250 proc. podstawy wymiaru świadczenia”.
 
Na czym będzie polegać przeliczenie? ZUS nie będzie uwzględniał większych składek, np. od 300 czy 400 proc. pensji (bo nadal obowiązuje ograniczenie do 250 proc. średniej). Ale emeryt, gdy poda nowe lata do wyliczenia, zyska na kwocie bazowej – kwota bazowa, która występuje we wzorze służącym do ponownego obliczania emerytury, będzie pochodzić z roku, w którym następuje przeliczenie, a więc np. 2015 czy 2016. A że kwota bazowa co roku jest większa, to i emerytura po przeliczeniu będzie wyższa.
Kwota bazowa od 1 marca 2015 r. wynosi 3308,33 zł.
 
KORZYSTNE TABLICE
Kolejna zmiana, którą wprowadza „ustawa Bańkowskiej”, dotyczy przeliczania wysokości świadczenia w zależności od przeciętnej długości życia. Nowa emerytura obliczana jest według prostego wzoru: ilość zebranych składek dzieli się przez tzw. przeciętną długość życia w momencie przejścia na emeryturę. Przeciętną długość życia co roku podaje GUS. I co roku się ona wydłuża. To oczywiście cieszy, ale osoby, które chcą dłużej pracować, na tym tracą. Przy wyliczaniu emerytury ZUS dzieli kapitał na więcej lat, a to obniża wysokość świadczenia. – Powoduje to ograniczenie pozytywnego wpływu wydłużenia aktywności zawodowej na wysokość emerytury – mówi Bańkowska. Będzie jednak zmiana. Od teraz przyszły emeryt będzie mógł sobie wybrać korzystniejsze tablice długości życia. Będzie miał do wyboru tablice albo z roku, w którym nabył uprawnienia emerytalne, albo z roku, w którym przeszedł na emeryturę. Przykład. Załóżmy, że pan Roman osiągnął wiek emerytalny (65 lat) w 2013 r., ale świadczenia nie pobiera i dalej pracuje. Na emeryturę chce przejść w 2016 r., kiedy skończy 68 lat. Pan Roman będzie mógł więc sprawdzić, ile wynosiła prognozowana długość życia dla 68-latka w 2013 r. (kiedy nabył uprawnienia emerytalne) oraz ile wynosiła ona dla 68-latka w 2016 r. (kiedy zrezygnował z pracy). I wybierze korzystniejsze tablice – te z krótszą prognozowaną długością życia, bo dzięki temu kapitał zostanie podzielony przez mniej miesięcy i emerytura będzie wyższa.
 
Jeżeli zechcemy skorzystać z tego prawa, to będziemy musieli się powołać na art. 26 ust. 6 ustawy emerytalnej. Uwaga! Jak informuje ZUS, nowa regulacja ma zastosowanie wyłącznie do „emerytury obliczanej na nowych zasadach, która przysługuje z tytułu ukończenia powszechnego wieku emerytalnego, w tym również do emerytury dla osób urodzonych przed 1 stycznia 1949 r., obliczanej z zastosowaniem art. 55 ustawy emerytalnej (w związku z kontynuowaniem ubezpieczenia po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego)”. Na nowej ustawie nie skorzystają osoby, które dostały emeryturę przed ukończeniem powszechnego wieku emerytalnego, czyli np. pobierające emeryturę częściową czy pomostową albo nauczycielskie świadczenie kompensacyjne.
 
WCZEŚNIEJSI EMERYCI, KTÓRZY DORABIAJĄ
Zmieniony art. 55a ustawy emerytalnej dotyczy emerytów urodzonych przed 1949 r., którzy pobierają wcześniejsze świadczenie i jednocześnie cały czas pracują. Mają oni prawo złożyć do ZUS wniosek o przyznanie tzw. nowej emerytury, uwzględniającej składki po 1999 r. i kapitał początkowy. Wówczas ZUS na nowo wyliczy im wysokość świadczenia, ale – co ważne – przy wyliczeniu potrąci już wypłacone pieniądze, które dostawali na wcześniejszej emeryturze. Do tej pory emerytom będącym w podobnej sytuacji ZUS odmawiał wyliczenia emerytury na nowych, często bardziej dla nich korzystnych zasadach. Emeryci jednak nie rezygnowali i odwoływali się do sądu. I sprawy wygrywali. Mało tego – sądy nakazywały ZUS obliczyć im emeryturę na nowych zasadach bez potrącenia tego, co ZUS im już na wcześniejszej emeryturze wypłacił. Zmiany wprowadzone przez rząd będą więc z jednej strony dobre dla emerytów, bo nie będą musieli w sądzie domagać się świadczenia, ale z drugiej – teraz każdy będzie miał potrącane z nowej emerytury wszystkie kwoty, które dostał na wcześniejszej emeryturze. Uwaga! Z tego przepisu mogą skorzystać tylko osoby, które kontynuowały zatrudnienie po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego, a wniosek o emeryturę złożyły po 31 grudnia 2008 r. 
 
ZUS ostrzega przed mailami i telefonami.
Uwaga na e-maile i telefony w sprawie przeliczania świadczeń z ZUS. Osoby podszywające się pod pracowników Zakładu wysyłają do emerytów zawirusowane e-maile lub namawiają do płatnych porad. W ostatnich dniach niektórzy klienci ZUS otrzymali e-maile – rzekomo od Zakładu – na temat możliwości przeliczenia emerytury w związku ze zmianą przepisów. Podany był adres kontaktowy dyrektora i zastępcy dyrektora oddziału ZUS. E-mail zawierał załącznik, najprawdopodobniej zawirusowany. Inni klienci odebrali telefony z informacją o możliwości przeliczenia emerytury na podstawie nowych przepisów i ofertą spotkania z przedstawicielem ZUS. 
 
Uwaga! Zakład Ubezpieczeń Społecznych nie przesyła klientom e-maili o przeliczaniu świadczenia, nie kontaktuje się też w tej sprawie telefonicznie. Jeżeli odbierzemy taki telefon lub e-mail, to możemy się kontaktować z Centrum Obsługi Telefonicznej ZUS pod numerem telefonu: 22 560 16 00.
 
źródło: Nowe prawo, wyższa emeryturaGazeta Wyborcza | 2.6.2015 | Rubryka: Informator | Strona: 10 | Autor: LESZEK KOSTRZEWSKI
 
 


Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.