Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Elsner: KOD nie pamięta, co wydarzyło się w grudniu 1995 r.

dodano 2016-02-27 19:29 w kategorii: Kraj

21 grudnia 1995 roku. Wielu młodym uczestnikom sobotniej demonstracji w obronie Wałęsy ta data nic nie mówi. Bo w szkole nikt nie uczył ich o „Olinie”.
 
21 grudnia 1995 roku. Minister Spraw Wewnętrznych Andrzej Milczanowski, przemawiając w Sejmie, oskarża urzędującego premiera Józefa Oleksego o działalność agenturalną na rzecz Rosji. Nikt nie ma wątpliwości, że działa w porozumieniu i na polecenie kończącego swoje urzędowanie prezydenta Lecha Wałęsy.
 
21 grudnia 1995 roku to dzień znamienny. Od miesiąca prezydentem elektem jest Aleksander Kwaśniewski. Lech Wałęsa wie, że następnego dnia, 22 grudnia, wyprowadzi się z pałacu prezydenckiego. I tego właśnie dnia decyduje się swoimi oskarżeniami zachwiać młodą polską demokracją. W jakim celu? Nie ma wątpliwości, że sprokurowana przez Wałęsę „afera Olina”, była wtedy najbardziej krytycznym momentem dla Polski od czasu powstania III RP.
 
21 grudnia 1995 roku Polska nie była jeszcze członkiem NATO. W najbliższych miesiącach oczekiwano tej kluczowej dla nas decyzji Amerykanów i ich sojuszników z Paktu Północnoatlantyckiego. Czy Polska, kraj graniczący z Rosją, stanie się 17. członkiem NATO? Wielu twierdzi, że wyciągnięta przez Milczanowskiego i Wałęsę „teczka” rzekomego Olina, mogła zniweczyć lub istotnie utrudnić dążenie Polski do bycia w strukturach NATO. Pozostałoby wtedy jedynie NATO-bis, czyli nowy Układ Warszawski – bzdurny pomysł zaprezentowany przez prezydenta Wałęsę w 1992 roku.
 
Nie interesują mnie teczki „Bolka” i zapiski sprzed 40 z górą lat. Po takim czasie przedawniają się nawet największe zbrodnie (poza wojennymi i ludobójstwem). Więc nawet jeśli te zapiski okażą się prawdziwe, są co najwyżej potknięciem młodego Wałęsy, o czym dawno powinniśmy zapomnieć. Zwłaszcza że w latach następnych Wałęsa zasłużył sobie i na nagrodę Nobla, i na nasz szacunek.
 
Ale 21 grudnia 1995 roku to już inne czasy. Ze świecą szukać takich, którzy z zachwytem wspominają prezydenturę Lecha Wałęsy. A liczne przypadki naruszeń zasad demokracji dorobiły się nawet swojej nazwy. To za czasów prezydenta Wałęsy mówiono o „falandyzacji” prawa. Bo to Lech Faladysz – wiceszef kancelarii prezydenta Wałęsy – był specem od tego, co dzisiaj zarzucamy Kaczyńskiemu.
 
Wałęsa ma już swoje miejsce w historii, za to co zrobił trzydzieści lat temu. I niech tak zostanie. Ale to, co widać było w sobotę na ulicach wielu polskich miast, jest kpiną z najnowszej historii Polski. Lech Wałęsa niesiony na sztandarach – jako patron obrońców demokracji, jako wzór do naśladowania. Ja pamiętam lata 1991-95, lata prezydentury Lecha Wałęsy. I pamiętam, jak bałem się, że ten niegdysiejszy bohater „Solidarności” prowadzi Polskę na manowce. Również manowce demokracji.
 
Niech Ci gardłujący na manifestacjach KOD-u w obronie demokracji przypomną sobie, co mówili o Wałęsie, gdy był prezydentem. Niech przypomną sobie posłów dyżurujących nocami w Sejmie na początku 1995 roku. Gdy obawiano się, że pod pretekstem nieuchwalenia budżetu, prezydent Wałęsa którejś nocy rozwiąże Sejm, a rano wojsko zablokuje wejście do parlamentu. Niech przypomną sobie słynny „obiad drawski” i paktowanie prezydenta Wałęsy z generałami. Bo Wałęsa chciał tego samego, czego dzisiaj chce Kaczyński – pełni władzy. Na szczęcie Wałęsie nie udało się być Piłsudskim III RP – choć nie ukrywał, że o tym marzył. Na szczęście demokracja była już wtedy silniejsza od Wałęsy, Wileckiego, Milczanowskiego, Falandysza i paru innych.
 
Dzisiaj też się boję o polską demokrację, jak wtedy, za czasów prezydenta Wałęsy. I dzisiaj też wierzę, że demokracja pokona Kaczyńskiego, a nie on ją. Ale prezydent Wałęsa jest ostatnim, który w walce o państwo prawa może być wodzem. I wzorem. A te tysiące wałęsowych twarzy niesione przez demonstrantów tylko miesza w głowach młodych Polaków, którzy są za młodzi, by tamte czasy – czasy prezydenta Wałęsy – pamiętać. Ja zapamiętałem, aż za dobrze.
 
WINCENTY ELSNER
 


Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.