Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Liberadzki: Różnica pomiędzy SLD a PiS jest taka, że my umiemy zarobić na programy socjalne

dodano 2016-11-17 15:58 w kategorii: Informacje

- Nie jesteśmy totalną opozycją, tak więc spróbujemy obiektywnie ocenić rok rządów PiS. Zdecydowanym plusem jest pakiet socjalny, zdecydowanym minusem jest brak zapewnienie środków na finansowanie tego pakietu – powiedział Bogusław Liberadzki, eurodeputowany SLD podczas konferencji prasowej w czwartek 17 listopada br. w Warszawie. – Niepokoi nas wzrost zadłużenia, przy jednoczesnym spadku wzrostu PKB Polski. – podkreślił Bogusław Liberadzki. – Witamy z zadowoleniem fakt, iż rząd wykorzystał nasz pomysł na „Mieszkanie za 500”. – dodał.

- Różnica pomiędzy SLD a PiS jest taka, że my umiemy zarobić na programy socjalne. – powiedział Bogusław Liberadzki, wiceprzewodniczący SLD. – My również w kampanii zgłaszaliśmy projekty społeczne, ale to my udowodniliśmy, że potrafimy zapewnić im finansowanie poprzez odpowiedni wzrost gospodarczy. – podkreślił Bogusław Liberadzki.

Obniżenie się dynamiki PKB to efekt niskich inwestycji oraz coraz większego obciążeniem Polskiej gospodarki długiem. Taka struktura została odziedziczona po koalicji PO-PSL, ale rok to wystarczająco dużo czasu, aby coś w niej zmienić. Niski poziom inwestycji jest również pochodną nie wykorzystywania przez rząd PiS środków Unijnych. Jednym z największych błędów, które popełniła koalicja PO-PSL w polityce gospodarczej to uzależnienie procesów inwestycyjnych w Polsce od środków Unijnych, dziś bez nich koło zamachowe gospodarki siada. Rząd PiS, poza prezentacją w PowerPoint-cie pt. „Plan Morawieckiego”, przez rok nie zrobił nic. Wraz z konfliktem wokół Trybunału Konstytucyjnego oraz ogromną liczbą zapowiedzi zmian w prawie np. podatkowym zbudowano poczucie braku stabilnej podstawy do prowadzenia działalności gospodarczej. W takim klimacie przedsiębiorcy nie zechcą rozpoczynać dużych inwestycji, ponieważ nie mają pewności w jakim otoczeniu prawnym ich projekty będą realizowane.

- Na czwórkę oceniam projekty socjalne rządu. – powiedział Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD oceniając rok rządów Prawa i Sprawiedliwości w Polsce. – Jeżeli chodzi o sprawy gospodarcze i zapewnienie finansowania projektów socjalnych dwója. – powiedział przewodniczący Sojuszu.  

W kampanii wyborczej PiS złożył szereg obietnic, część z nich było już łagodzonych w expose premier Beaty Szydło, czego sztandarowym przykładem jest program 500+. W kampanii obiecywano przyznanie wsparcia każdemu dziecku, w wystąpieniu pani premier padła już zapowiedź ograniczenia programu do drugiego i każdego kolejnego dziecka oraz przyznania 500 zł dzieciom z rodzin o bardzo niskich dochodach. Program w zamyśle pozytywny, mocno wpływający na niwelowanie nierówności społecznych, niestety nie został wsparty stroną przychodową, co już widać w realizacji budżetu za rok 2016 oraz w projekcie na 2017 r. Duża część środków na program 500+ pochodzi z kredytu, który trzeba będzie przecież spłacić. Dobre pomysły prospołeczne, to takie, które są powszechnie dostępne bez wyjątku, w tym wypadku brak realizacji obietnicy PiS obniżenia podatku VAT z 23% do 22% musi podlegać szczególnej krytyce. Innym elementem wyrównywania nierówności społecznych byłoby podwyższenie kwoty wolnej od podatku, Prawo i Sprawiedliwość nie dość, że obiecywało w kampanii przeprowadzić podwyższenie kwoty wolnej do 8000 pln, to premier Beata Szydło w expose wskazała to zagadnienie jako te, które zostanie zrealizowane w pierwszych 100 dniach funkcjonowania jej rządu. Dziś już wiemy, że stawka 3091 zł pozostanie bez zmian w 2017 r. Innym sztandarowym postulatem były darmowe leki dla seniorów, lista w 100% refundowanych medykamentów okazała się jednak krótka i pozostała jedynie zapowiedź ministra zdrowia o corocznym jej przeglądzie, która miała na celu zbudować wrażenie o jej przyszłym poszerzeniu.

Wczoraj Sejm przyjął ustawę o obniżeniu wieku emerytalnego, to ruch w dobrą stronę. Nasz niepokój wzbudza kwota emerytury, która będzie wypłacana przyszłym 60 letnim emerytkom oraz 65 letnim emerytom, ponieważ wszystko wskazuje na to, że wypłacane świadczenia będą niezwykle niskie. Rząd PiS powinien odpowiedzieć również na pytanie, czy prawdą jest, że przejście na emeryturę w wieku 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn będzie obudowane zakazem dodatkowej pracy? – Będziemy namawiali do wprowadzenia przepisów, które będą umożliwiały przejście na emeryturę po 40 latach pracy kobiet i 45 latach pracy mężczyzn. – powiedział Włodzimierz Czarzasty, odnosząc się do ustawy obniżającej wiek emerytalny, a która nie uwzględnia stażu pracy jako podstawy do otrzymania świadczenia emerytalnego.

W tym miejscu należy ponownie wyrazić obawę o stan finansów publicznych, ponieważ  zadłużenie rośnie w ogromnym tempie tylko w pierwszym półroczu 2016 r. Polska zaciągnęła blisko 60 mld złotych kredytów, co było rekordem w okresie III RP. Szybki wzrost gospodarczy powodowałby nie tylko możliwość generowania środków na projekty społeczne, które bez wątpienia są potrzebne, ale również oddalałby finanse publiczne od granicy ostrożnościowej wynoszącej 60% PKB, po przekroczeniu, której należy zrównoważyć budżet. A w kolejce czeka jeszcze do rozwiązania obiecana ustawa mająca rozwiązać problem kredytów zaciągnięty we frankach. Tzw. frankowicze raczej nie są dziś tak uśmiechnięci jak w chwili pozowania do zdjęć z Andrzejem Dudą, czy Beatą Szydło w trakcie wyborów. Ustawa nie została uchwalona, a nawet jeśli tak się stanie, z pewnością nie będzie zawierała rozwiązań, o których najbardziej zainteresowani słyszeli w trakcie kampanii wyborczej ze strony PiS.
Dziełem Prawa i Sprawiedliwości jest największy kryzys konstytucyjny od 25 lat w Polsce. Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego pokazał, że partia Jarosława Kaczyńskiego jest nie tylko gotowa łamać prawo w Polsce, ale także przenieść konflikt  poza granice kraju i zaryzykować naszą pozycję w Unii Europejskiej. Spór jest dla nas ogromnym obciążeniem nie tylko politycznym, ale zaczyna mieć również realny wpływ na życie Polek i Polaków, jego konsekwencją jest powstawanie dwu porządków prawnych w Polsce. – Nie było tak wielkiej fali skłócenia Polek i Polaków jak za rządów PiS – ocenił Włodzimierz Czarzasty.

W kwestii ustrojowej PiS otworzył nowy, poważny front walki - walkę z samorządami w Polsce. Unieważnianie uchwał, nieprzekazywanie środków na program 500+, odgórna zmiana nazw ulic pod płaszczykiem dekomunizacji, to kolejne przykłady ingerencji rządu w działalność samorządu. Cała reforma edukacji, która powstała bez należytych konsultacji z samorządami, jest ogromną ingerencją w ich działalność. Rząd będzie wymagał od władz lokalnych przygotowania bazy oświatowej, w krótkim czasie i bez niezbędnej wiedzy jak będzie wyglądać przyszła szkoła. Założenia samej reformy również wzbudzają ogromne negatywne emocje. Obietnice ministerstwa edukacji, że podstawy programowe zostaną przygotowane do listopada, okazały się niewiele warte. Zagrożone są miejsca pracy ogromnej liczby nauczycieli, a przede wszystkim rząd PiS przeprowadza eksperyment na żywym organizmie jakim jest system edukacji w Polsce. Reforma edukacji posłuży również do usunięcia pedagogów a wprowadzenia wykładowców ideologii PiS, gdzie dzieci uczyć się będą wybranej wersji historii.

Kolejną ideologiczną inicjatywą, która miała ciche przyzwolenie rządu, była próba zaostrzenia i tak restrykcyjnego prawa do aborcji. Próba nieudana, ale spowodowała ona, że wiele kobiet w Polsce zaczęła się obawiać o prawo do decydowania o własnym ciele. Kwestia aborcji i badań prenatalnych oraz zakończenie finansowania przez budżet państwa metody in vitro, jasno pokazuje jaki jest stosunek partii Jarosława Kaczyńskiego do spraw związanych z prokreacją. Bunt kobiet wyrażony w Czarnym Proteście ponownie przypomniał prawa fizyki rządzącym, na silną akcję nastąpiła silna reakcja. PiS chwilowo musiał się wycofać z planu zaostrzenia prawa do aborcji, ale z pewnością jest to cisza przed burzą.

- Rząd Prawa i Sprawiedliwości przyczynił się niewątpliwie do wzmocnienia społeczeństwa obywatelskiego, dawno nie było tylu demonstracji w Polsce – powiedziała Anna-Maria Żukowska, rzeczniczka prasowa SLD. – Jesteśmy jako SLD wśród protestujących, czy to są pielęgniarki, czy też kobiety walczące o swoje prawa – podkreśliła rzeczniczka prasowa Sojuszu.

Ideologiczne zapędy Prawa i Sprawiedliwości spowodowały ogromną polaryzację społeczną, jesteśmy podzieleni w kwestii postrzegania konfliktu wokół Trybunału, czy też w sprawie prawa do aborcji, Częścią politycznego sporu stał się nawet patriotyzm i kwestia obrony suwerenności Polski, oczywiście Jarosław Kaczyński i jego obóz polityczny to jedyni obrońcy polskości. Jednakże na poziomie praktyki widać kompletną sprzeczność pomiędzy deklaracjami a działaniami PiS. Rząd Beaty Szydło nie działa na rzecz wzmocnienia suwerenności Polski, ponieważ nie wyraził  sprzeciwu wobec ratyfikacji traktatu CETA. Kompleksowa Ekonomiczna Umowa Handlowa (Comprehensive Economic Trade Agreement) to traktat o współpracy ekonomicznej pomiędzy Unią Europejską a Kanadą, który obecnie czeka na ratyfikacje przez kraje UE. Wprowadza on mechanizm arbitrażu pomiędzy zagranicznym inwestorem a suwerennym rządem, który będzie sygnatariuszem umowy. To ten sam mechanizm, który jak w przypadku TTIP, daje korporacjom możliwość kwestionowania decyzji rządów oraz ubiegania się o odszkodowanie tam,  gdzie decyzje demokratycznych władz miały negatywny wpływ na ich zyski. PiS twierdzi, że broni suwerenności Polski, dlaczego więc chce ratyfikować CETA?

Rząd w ramach wzmocnienia obronności kraju postanowił dać ciche przyzwolenie na wzbierającą falę ataków rasistowskich, jakie mają miejsce w całym kraju. Ten przemyślany plan zakłada obronę poprzez atak, przecież wśród napadniętych będą na pewno jacyś podejrzani o terroryzm lub też zwykli przestępcy, a niewinni poszkodowani to tylko straty uboczne. Oczywiście to smutna ironia, ale ciężko zrozumieć milczenie członków rządu na ksenofobiczne ataki, które mają miejsce w ostatnich miesiącach w Polsce. Drugim ważnym posunięciem rządu w dziedzinie wzmocnienia sił defensywnych jest powołanie obronny terytorialnej, która dzięki swojemu entuzjazmowi i weekendowym ćwiczeniom z pewnością będzie w stanie, na nowoczesnym polu walki, stawić czoła dobrze wyszkolonym i wyposażonym żołnierzom przeciwnika. Kosztowna zabawa żołnierzykami ministra obrony narodowej, nie koresponduje z dzisiejszymi realiami wojskowości, ale w tym wszystkim chodzi przecież o grę pozorów.

W związku z konfliktem wokół Trybunału weszliśmy również w spór z Komisją Europejską, w wyniku którego rozpoczęto wobec Polski procedurę praworządności. Zablokowano już pierwsze fundusze Unijne dla naszego kraju. Rząd powtarza, że nic się nie stało. Polska dyplomacja działa nie w interesie kraju, ale na zamówienie jednej partii – PiS i działania ministra spraw zagranicznych są podporządkowane aktualnym potrzebom polityki krajowej a nie zagranicznej. Minister spraw zagranicznych twierdzi, że dyplomatą nie jest i tu możemy się zgodzić. Należy podkreślić, że najważniejszy sukces polskiej dyplomacji ostatnich lat – szczyt NATO w Polsce – był dziełem sztafety polityków z poprzednich rządów oraz prezydenta Bronisława Komorowskiego, a nie wyłącznie członków obozu politycznego PiS.

Ideologia obozu rządzącego spowodowała, że rozpoczął się polityczny taniec na grobach, przeprowadzono pierwszą z 83 ekshumacji ciał ofiar katastrofy Smoleńskiej. Snuta jest opowieść mająca na celu dolanie paliwa do „religii smoleńskiej”. Po roku czasu rządów PiS nie udało się sprowadzić wraku Tupolewa, a był to jeden z koronnych dowodów na nieudolność Donalda Tuska. Potrzebny jest  więc zwrot akcji, który odwróci uwagę zwolenników PiS od tej porażki, a także na nowo wzbudzi oburzenie mas przeciw nieudolnemu rządowi PO. „Religia smoleńska” ma również wymiar czysto finansowy i nie chodzi tu o zatrudnianie wątpliwej jakości ekspertów od katastrof za grube pieniądze, ale o występowanie o odszkodowania do skarbu państwa przez pogrążonych w żalu członków rodzin. I tak wdowa po Przemysławie Gosiewskim złożyła roszczenia w związku ze śmiercią męża na kwotę blisko 5 mln złotych, wdowa po generale Błasiku 1,5 mln. Swoistym kapłanem „religii smoleńskiej” jest Antonii Macierewicz, który lukę w kompetencjach w zarządzaniu armią wypełnia przydatnością w promowaniu tezy o zamachu w Smoleńsku. Jego inicjatywa o odczytywaniu „Apelu Smoleńskiego” przy okazji ważnych uroczystości państwowych spotkała się z widocznym uznaniem najwyższych czynników partyjnych i państwowych. Antoni Macierewicz jest również mentorem jednej z najbardziej barwnych postaci w dzisiejszej polityce, a mianowicie Bartłomieja Misiewicza, który zasłynął z kariery szybkiej acz pozbawionej podstaw merytorycznych i kompetencyjnych. „Misiewicz” wszedł już do kultury języka i jest już synonimem robienia kariery bez posiadania odpowiednich kompetencji, ale posiadania odpowiednich koneksji. Zresztą nawet sam PiS zauważył, że ilość „Misiewiczów” w swoich szeregach jest przytłaczająca i Jarosław Kaczyński postanowił rozwiązać Ministerstwo Skarbu i na nowo ruszyć karuzelę kadrową w spółkach skarbu państwa, które będą czyszczone z „podejrzanego elementu”, który podczepił się pod partię rządzącą.

Oddzielnym tematem jest sytuacja w służbie zdrowia, poprawa jej funkcjonowania to jedna z kluczowych obietnic wyborczych PiS. Po roku czasu nic się nie zmieniło w kwestii kolejek i dostępności do specjalistów. Minister zdrowia, który twierdził w kampanii, że trzeba zwiększyć uposażenie pielęgniarek, dziś mówi, że ich zarobki są na wystarczającym poziomie. Biały personel odpowiedział mu protestami i jak widać jest to jedyna skuteczna metoda walki o godną płacę za ciężką pracę. Obóz rządzący oficjalnie poparł legalizację medycznej marihuany, ale ustawa utknęła w parlamencie i prócz symbolicznych gestów w tej sprawie nie dzieje się nic konkretnego.  

Cały ten polityczny obraz dzielnie próbuje wytłumaczyć tuba propagandowa rządu - Telewizja Publiczna. Wielu dziennikarzy postanowiło odejść nie dawać twarzy do działań, które mają uzasadnić każdą, nawet najgłupszą decyzję rządu Prawa i Sprawiedliwości.



 



Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.