Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

PiS chce ograniczyć prawa obywatelskie

dodano 2016-11-25 10:45 w kategorii: Informacje

Zadaniem rządu jest budowanie ekosystemu, który sprzyja powstawaniu organizacji pozarządowych oraz inicjatyw obywatelskich. Zmiany w ustawie o  zgromadzeniach oraz pomysł utworzenia Narodowego Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego świadczy o tym, iż PiS postrzega organizowanie się obywateli jako zagrożenie, które należy poddać kontroli.

Cykliczne zawłaszczenie przestrzeni publicznej

Grupa posłów PiS złożyła projekt nowelizacji ustawy o zgromadzeniach. Jedną z głównych proponowanych zmian jest wprowadzenie kategorii "zgromadzeń cyklicznych".

Definicja tego typu zgromadzenia jest następująca: „organizowane przez tego samego organizatora w tym samym miejscu lub na tej samej trasie co najmniej cztery razy w roku według opracowanego terminarza lub co najmniej raz w roku w dniach świąt państwowych i narodowych, a tego rodzaju wydarzenia odbywały się w ciągu ostatnich trzech lat, chociażby nie w formie zgromadzeń i miały na celu w szczególności uczczenie doniosłych i istotnych dla historii Rzeczypospolitej Polskiej wydarzeń".

Proponowane są zmiany w poszczególnych przepisach ustawy o zgromadzeniach, które będą kształtować znakomitą furtkę do zablokowania niewygodnych dla władzy zgromadzeń i promowania jedynie słusznych, czyli tych ze słowem naród w tytule.

Oto pomysły posłów PiS w  sprawie "zgromadzeń cyklicznych":

 - zgromadzeniom cyklicznym ma przysługiwać pierwszeństwo w wyborze miejsca i czasu zorganizowania zgromadzenia, jeśli jego miejsce i czas pokrywa się chociaż częściowo z innym zgromadzeniem,

- organ gminy może wydać decyzję o zakazie zgromadzenia, jeśli ma się odbyć w tym samym miejscu i czasie, w którym odbywa się zgromadzenie cykliczne,

 - uczestnicy zgromadzenia spontanicznego nie mogą zakłócać przebiegu m.in. zgromadzenia cyklicznego,

- zgromadzenie spontaniczne może być rozwiązane przez policję jeśli zakłóca przebieg zgromadzenia cyklicznego.

Co do zasady cały czas będzie można zwoływać zgromadzenia przeciw rządom PiS, ale może się okazać, że organizatorzy tego typu demonstracji niezadowolenia natrafią na szereg nowych, do tej pory nieznanych trudności. Proponowane zmiany w poszczególnych przepisach ustawy o zgromadzeniach, będą kształtować znakomitą furtkę do zablokowania niewygodnych dla władzy manifestacji i promowania jedynie słusznych, czyli tych ze słowem naród w tytule.

Jeżeli do polskiego prawa zostanie wprowadzona formuła „zgromadzeń cyklicznych”, to powstanie niebezpieczny precedens gradacji ważności jednej demonstracji nad drugą. Będzie to istotne ograniczenie swobód obywatelskich, ponieważ urzędnik państwowy lub samorządowy będzie oceniał, które zgromadzenie jest istotniejsze, a które nie posiada rangi „narodowej”.

Przez cały okres III RP grupy społeczne o różnych poglądach nauczyły się współżyć w przestrzeni publicznej i nie konkurować ze sobą poprze blokowanie sobie nawzajem miejsc na manifestacje. Bez problemu odbywają się „smoleńskie miesięcznice”, tegoroczne święto Odzyskania Niepodległości jest również dobrym przykładem, że każdy może demonstrować i żadne dodatkowe przepisy regulujące kwestie cykliczności zgromadzeń nie są potrzebne.

Narodowe Centrum Narodu

Pomysł powstania Narodowego Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego mógł się narodzić jedynie w umyśle, który w procesie postrzegania świata zatrzymał się na początku XX wieku, kiedy to wierzono w omnipotencje rządu i państwa.  Premier Beata Szydło zapowiedziała na łamach "Tygodnika Solidarność" powstanie nowej instytucji, która zdaniem będzie sterowanie organizacjami pozarządowymi. Centrum ma wyznaczać cele i dawać pieniądze na ich realizację fundacjom i stowarzyszeniom.

Organizacje pozarządowe są źródłem miękkiej siły, która wzmacnia a nie osłabia państwo. Tylko ugrupowania polityczne, które nie znoszą jakiejkolwiek konkurencji i boją się każdego przejawu niezależności na  polu funkcjonowania państwa, mogą myśleć o ręcznym sterowaniu rozwoju społeczeństwa obywatelskiego.

Harmonogram powstania Narodowego Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego narzuca  iście ekspresowe tempo, ponieważ nowa instytucja ma zacząć działać za dwa miesiące. Poza tym  konsultacjom przedstawionego dokumentu będzie towarzyszyć nienajlepsza atmosfera. Projekt pojawia się tuż po tym, jak Wiadomości i TVP Info rozpętały burzę wokół organizacji pozarządowych, wskazując te, w których pracowały rodziny polityków PO, ale de facto oskarżając całe środowisko o niejasne działania. Wątpliwe jest, że takie tempo i takie nastawienie rządu pozwoli na dobre omówienie projektu, wydyskutowanie korzystnych dla organizacji pozarządowych zapisów, a także realną ocenę skutków wprowadzenia nowej regulacji.

Jedno jest już dziś jasne, organizacje pozarządowe będzie kontrolował wiceprezes PiS Adam Lipiński, który już dziś pełni funkcję pełnomocnika rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego.

Oba projekty pokazuję jaki pogląd na świat mają politycy PiS. Jest on niebezpiecznie bliski XX wiecznym ideom, o podporządkowaniu się jednostki interesom narodowym.



Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.