Sojusz Lewicy Demokratycznej

Ostatnie wydarzenia

Zemke: Kwestie związane z emeryturami mundurowymi przeniesiemy na forum PE

dodano 2017-04-28 16:52 w kategorii: Informacje

- Jutro planowałem, razem z dwoma posłami SLD do Parlamentu Europejskiego,  zorganizować w konferencję w Sali Kolumnowej – powiedział Janusz Zemke, eurodeputowany SLD podczas briefingu prasowego w Sejmie na temat cofnięcia zgody przez Kancelarię Sejmu na organizację przez eurodeputowanych SLD konferencji pt. „Ochrona praw funkcjonariuszy i żołnierzy w demokratycznym państwie”, która miałaby się odbyć 29 kwietnia 2017 r.  - Myśmy wystąpili 31 marca tego roku do Kancelarii Sejmu o zgodę na konferencję, tematem konferencji miały być  kwestie związane z bezpieczeństwem państwa-  oświadczył Zemke. - W trakcie konferencji chcieliśmy także podyskutować  o sytuacji i funkcjonariuszy i żołnierzy, przede wszystkim o sytuacji tych, którzy przeszli na emeryturę - podkreślił.

Eurodeputowany Sojuszu podczas spotkania z dziennikarzami przypomniał, iż pierwotnie Kancelaria Sejmu wyraziła zgodę na tę konferencję, by następnie ją cofnąć o czym eurodeputowani SLD dowiedzieli się z mediów, ponieważ „podobno tematyka konferencji i skład jej uczestników konferencji stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa”. - Wielu rzeczy się spodziewałem, po byciu parlamentarzystą od 28 lat, tylko nie tego, że padnie zarzut, że pani poseł Łybacka; pan Liberadzki, wiceprzewodniczący Parlamentu i ja; stanowimy zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa - wyraził swe oburzenie Janusz Zemke.

- My uważamy, że to co się dzieje ostatnimi czasy i chodzi tu o emerytów to jest droga dla państwa bardzo zła, prezentujemy stały pogląd, że represje zbiorowe – a naszym zdaniem, to co przyjął polski Sejm w grudniu - jest to represja zbiorowa. Jest to odpowiedzialność o zbiorowym charakterze i jest to coś z czym się nie można godzić. Odpowiedzialność zawsze musi mieć charakter indywidualny – kontynuował euro deputowany SLD. - Powiem, że jednym z naszych celów, było to, aby tę dyskusję odbyć tutaj, w Polskim Sejmie. Ponieważ uważamy, że dla posła miejscem do dyskusji,  miejscem do spotkań z obywatelami jest przede wszystkim Sejm. Ponieważ Kancelaria Sejmu na to nie wyraża zgody, to my oczywiście odbędziemy to spotkanie obok Sejmu, ale daje to nam także dodatkowy asumpt do tego by kwestie związane z emeryturami, z obniżeniem w radykalny sposób tych emerytur przenieść na poziom Parlamentu – zapowiedział Zemke.       

- Chciałam przypomnieć, że eurodeputowani mają dokładnie takie same prawa jak polscy posłowie i nie jest rolą Kancelarii Sejmu cenzurowanie tego z kim spotykają się posłowie – oceniła Anna-Maria Żukowska, rzeczniczka prasowa SLD odnosząc się do decyzji Kancelarii Sejmu o odwołaniu konferencji. -  Funkcjonariusze służb mundurowych nie utracili praw obywatelskich, w związku również oni mają prawo głosować, maja prawo się wypowiadać, mają prawo się spotykać, mają prawo opiniować projekty ustaw dotyczące ich oraz innych materii – podkreśliła Żukowska.

Rzeczniczka prasowa Sojuszu wyraziła oburzenie, że Kancelaria Sejmu podjęła decyzje po wpisie na portalu społecznościowym posłanki Krystyny Pawłowicz, która stwierdziła, iż konferencja „Ochrona praw funkcjonariuszy i żołnierzy w demokratycznym państwie” będzie przygotowaniem do puczu. - Również za granicą wydaje się być śmieszne, że wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego nie może wejść do Sejmu porozmawiać o problemach dotyczących pewnej grupy zawodowej – oceniła Anna-Maria Żukowska. -  A grup zawodowych mamy w Polsce wiele –dodała. - I chciałam powiedzieć, że to co może dotknąć zgodnie z zapisami „ustawy o zmianie ustawy o zaopatrzeniu emerytalno-rentowym funkcjonariuszy”, której nowelizacja miała miejsce sławetnego 16 grudnia, gdzie również budżet w nieprawidłowy sposób został uchwalony, to ta nowelizacja może dotknąć inne grupy zawodowe – kontynuowała.

- Emeryci mundurowi razem z europarlamentarzystami chcieli przeprowadzić drugą konferencję. Chcę przypomnieć, że we wrześniu ubiegłego roku odbyła się pierwsza konferencja „Służby mundurowe w społeczeństwie obywatelskim” – powiedział Zdzisław Czarnecki, prezydent Federacji Stowarzyszeń i Służb Mundurowych. W skład Federacji wchodzą organizacje mundurowe:  żołnierzy, policjantów, straży granicznej, służby więziennej, straży pożarnej oraz takie formacje, jak: Polscy Spadochroniarze, Mundurowy Klub Motocyklowy, Związek Tradycji Ludowego Wojska Polskiego; oraz organizacje, które nas wspierają: Stowarzyszenie Komendantów Policji, Stowarzyszenie Generałów, Stowarzyszenie Generałów Wojska Polskiego oraz jednostka, czy też Stowarzyszenie Byłych Policjantów Centralnego Biura Śledczego. –  I tak jak przed chwilą było to powiedziane, nikt nam nie powinien zabraniać wypowiadać się na temat bezpieczeństwa państwa – kontynuował Czarnecki. -  Bezpieczeństwo państwa to są trzy fundamentalne rzeczy, które dotyczą naszego środowiska. Jest to ochrona godności i honoru żołnierza i funkcjonariusza. Sprawy finansowe, sprawy socjalne dotyczące emerytur są dopiero na drugim miejscu. A trzecią rzeczą, o której chcieliśmy porozmawiać, to jest tradycja i historia – powiedział prezydent Federacji Stowarzyszeń i Służb Mundurowych. -  Nie damy wykreślić naszych organów porządku i bezpieczeństwa oraz wojska polskiego z historii Polski – dodał.

- Ponieważ mamy tego typu sytuację pierwszy raz, kiedy to Kancelaria Sejmu chce za nas decydować, jaka ma być tematyka posiedzenia, chce za nas decydować kogo możemy zapraszać do polskiego Sejmu, a kogo nie; to oczywiście ta sytuacja głęboko nas dotyka i oburza – oświadczył Janusz Zemke, eurodeputowany Sojuszu. - To będzie miało swój finał, a na pewno postawimy tę sprawę na forum Parlamentu Europejskiego, bo sprawa ma charakter modelowy: czy Polak, który jest posłem do PE ma prawo w polskim Sejmie i dyskutować i rozmawiać z tymi, z kim po prostu chce, czy też my tylko możemy to robić z tymi i na ten temat, który nam Kancelaria Sejmu wskaże – stwierdził Zemke. -  Osobiście uważam, że to co się stało ma charakter absolutnie wstrętny, jako poseł mandat pełnię od ponad 28 lat, mam tego typu sytuację po raz pierwszy i bardzo bym chciał i marzył, aby był to był pierwszy i ostatni raz – podkreślił. - Żebyśmy póki, co mogli mówić jednak w Sejmie o tych sprawach, które są naszym zdaniem bardzo ważne dla całej Polski, w tym także dla wojskowych i policjantów – dodał.

Eurodeputowany Sojuszu przypomniał, iż prof. Bogusław Liberadzki, jako wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego odpowiada za kontakty PE z parlamentami w innych państwach. - Więc fakt taki, że nikt do pana profesora Liberadzkiego nie był w stanie telefonu wykonać, aby się go spytać, wątpliwości mamy jakieś, coś jest nie tak, może coś wyjaśnimy.  Tylko my się dowiadujemy z mediów, z tweedów, że nam nie wolno się spotykać w polskim Sejmie, to jest rzecz absolutnie oburzająca – ocenił Zemke. - Parlament będzie musiał ustalić precyzyjnie, co wolno posłom w poszczególnych państwach, czy nam się wolno spotykać w parlamentach narodowych, czy nie wolno; czy musimy mieć zgodę na tematykę, na listy gości – podkreślił. - Myślę, że będzie to przedmiot bardzo żywej debaty w Parlamencie Europejskim – dodał. 



Komentarze

Wydarzenia

Strony
wojewódzkie
SLD

Wybierz na mapie województwo, aby przejść dalej.